Dzińdybry!

Szczerze powiedziawszy, nie wiem, co moge napisać w pierwszym poście… Lewa półkula mózgu podpowiada mi, że coś o sobie. Toteż skorzystam z rady, bo na anonimowości mi nie zależy. Mam na imię Tomek i pochodzę z Płocka zwanego też stolicą Mazowsza. Poza „najgłupszym prezydentem w Polsce” (Ten cytat udało mi się wyłapać w jednym z komentarzy pod lokalnym artkułem na stronie Gazety Wyborczej) miasto to ma jeszcze to do siebie, że nie dysponuje od dwóch lat żadnym kinem, a większość inwestycji w nim planowanych, takimi (czyli planowanymi) pozostaje przez bardzo długi czas. Jeśli kogoś by to interesowało to powietrze w Płocku swoją (nie)czystość zawdzięcza Orlenowi, który za czasów socjalizmu postawił tutaj swoją rafinerię oraz umieścił kombinat. No… To o zamieszkaniu chyba tyle.

 Na chwilę obecną jestem maturzystą (typowy humanista z ogromnym pociągiem do pisania, co, mam nadzieję, udowodnię tym blogiem). Zainteresowania? Huh… Dużo tego. Począwszy od literatury fantastycznej, poprzez gry fabularne i szeroko pojętą informatykę, a na muzyce, historii, pisarstwie oraz samodoskonaleniu skończywszy. Chętnie podsykutuję z ludźmi o podobnych upodobaniach, toteż zachęcam do komentowania.

Nie wydaje mi się, żeby temat „ja” był na tyle interesujący, by rozpoczynać kolejny akapit. W miarę upływu czasu pewnie pojawi się tutaj masa rzeczy o mnie (tak, tak – czasem czuję potrzebę napisania samolubnego tekstu o samym sobie), więc  ewentualni czytelnicy zaspokoją (lub nie) ciekawość.

Póki co tyla.

P.S. A propo „ewentualnych czytelników”. Muszę was zasmucić moi mili, bo ów blog jest głównie sposobem na zrelaksowanie się, poprawienie warsztatu oraz głośne przemyślenia. Jeżeli ktokolwiek oczekuje pisania pod publiczkę – zawiedzie się.