Jakiś czas temu pisałem o rozpoczęciu zarządzania swoim czasem. Jak też oświadczyłem, tak zrobiłem, jednak system okazał się niedoskonały. Wprowadziłem pewne poprawki, którymi chciałbym się podzielić.

Na początek notes. Otóż zrezygnowałem z tej formy przechowywania informacji, gdyż powodowała zbyt duże rozdrobnienie. Jego funkcję przejmuje smartphone, którym ostatnio się zająłem, by działał jak należy. Zmienia się też nieco rola Outlooka, który od teraz jest miejscem, gdzie znajdują się zadania oraz cele na najbliższy tydzień (co niedziela jego dane są synchronizowane z telefonem) oraz te powtarzające się cyklicznie. Bieżące rzeczy do zrobienia są wprowadzane do smartphone’a.

Zmiany też zaszły w zadaniach. Podzieliłem je na kilka folderów: Zadania (czyli projekty najważniejsze), na najbliższy tydzień, hobby, sfera artystyczna, kariera, postawa i przekonania, przyjemności, rodzina i życie osobiste, status finansowy, wykształcenie, życie społeczne oraz sprawność fizyczna. Wszystkie foldery (poza pierwszymi dwoma) odnoszą się do najważniejszych sfer w moim życiu, o które chcę dbać. Umieszczane tam są zadania, które w pewnym stopniu odnoszą się do projektów z folderu „zadania”, a także wszystkie pozostałe sprawy, które mają usprawnić i poprawić poziom danej sfery.

Starałem się maksymalnie uprościć proces zarządzania sobą, aby nie było przerostu formy nad treścią. Dzięki organizowaniu czasu w ten sposób zyskam poczucie uporządkowania w życiu oraz paradoksalnie – więcej czasu wolnego.

W chwili obecnej myślę jeszcze nad zastosowaniem nowego dzieła firmy z Redmond – MS OneNote, który jest przystosowany zarówno do zapisywania zadań jak i danych wszelakiego typu i notatek. To bardzo ciekawa, ale jednocześnie wszechstronna aplikacja, co sprawia, że przypisanie jej zastosowania jest dość trudne dla takiego pedanta jak ja. Zwyczajnie lubię otaczać się przedmiotami i rzeczami, które pełnią w moim życiu określoną funkcję. Oczywiście nie dotyczy to ludzi, choć pod pewnym względem i tutaj nigdy nie lubiłem się rozdrabniać i skupiałem na relacjach z tymi, na których mi najbardziej zależy, i którzy są najbliżsi mojemu sercu ;)